|
Blog > Komentarze do wpisu
Działkowy wypad
Weekendowo wybraliśmy się na działkę. Pogoda średnio korzystna ale w zanadrzu kominek, więc wybraliśmy się bez skrupułów. Impreza była umówiona także tym bardziej się należało. Na samym początku odkryliśmy, że jesteśmy w czarnej dupie, bo ojciec spalił całe drewno. Przy okazji robiło się już ciemnawo, więc biegiem do lasu. Co się znalazło to się przyniosło i jakoś zapłonęło w kominku, chociaż nie powiem uratowało nas suche drewno od sąsiada. Naturalnie on o niczym nie wie i lepiej nich tak pozostanie. Przyszli znajomi, było bardzo fajnie. Sobota strzeliła nawet nie wiem kiedy. Tak jakoś leżeliśmy. Trochę TV, trochę serialu i nagle była 18. A po 18 na imprezę u znajomych. Przy okazji obejrzeliśmy miski oraz mecz bokserski. Obstawiłem Adamka, a cała reszta Gołotę. Jakbym miał takie szczęście w totka, to inaczej bym rozmawiał. Niedziela upłynęła pod znakiem kaca. Do domu przywiozła mnie K. Wniosek na następny raz: oduczyć "dojenia krowy". poniedziałek, 26 października 2009, grey_dragon
|